Przepraszam
,że dłuuuugo nie pisałam,ale... Wieczny brak czasu... ;/
Jak go od kogoś ukradnę to dam znać ;***[/center]
Pozdrawiam!
Ka-13
Ka-13
Tagi:
Czerwień rubinu
25.04.2012 o godz. 19:49
komentuj (0)
Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie.
-Heraklit z Efezu
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
-W takim razie ja jutro wstanę o czwartej rano!
-Haha :-D ☺☻☺☻☺ A ja mam w domu wielbłąda! xD
Tagi:
]
Zostanę prezydentem. Zarządzę, że będzie 6 miesięcy chodzenia do szkoły i 6 miesięcy wakacji. Bo świat musi być sprawiedliwy.
Kto na mnie zagłosuje? :D
Tagi:
...
Inteligentny człowiek wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje.
Zakład, że będę miała 0 komentarzy ? :D
-Heinrich Heine
Zakład, że będę miała 0 komentarzy ? :D
Tagi:
heh..
♥♥♥ Rozdział 10 ♥♥♥
Piękna pogoda - oczywiście dźwonię po Balę. Włożyła śliczne bolerko koloru żółto-białego. A ja byłam w płaszczyku.
Poszłyśmy na spacer. Idziemy, idziemy i ... napotkaliśmy koleżanki z innej klasy. Przywitały się z nami:
-Helo Lejla!
-Siema Bala!
Zaczęły opowiadać co robiły, gdzie były [...]
Bala jednocześnie uśmiechała się i mówiła ,,Aha".
Ale po mojemu to ,,Aha'' znaczyło - ,,ale mnie to obchodzi ... Idę spać, pa[/u] [ I ja to popieram ]
Tak... to jest oczywiste, że tego by wprost nie powiedziała. Starała się być uprzejma.
Dziewczyny dołączyły się do nas.
Potem Basia zaproponowała, żeby się przed Elką schować.
Już zaczęłam biec, gdy nagle...
Basia pośliznęła się...
Ale szczerze mówiąc to bardzo honorowo się zachowała.
Po upadku od razu wstała i szliśmy tak samo jak wcześniej... jak gdyby nic. Jedyna różnica była taka, że teraz mieliśmy konkretne miejsce do przybycia. Mianowicie: Dom Baleksandry.
Mimo, że Bala ukrywała emocje dotyczące wypadku [bo Elka cały czas się na nią patrzyła] to szła do domku w taki sposób, jak gdyby miała tam kupić własną trumnę, a do tego na kredyt. [...]
Gdy dotarłam do mojego domu spostrzegłam się, że nie mam nigdzie mojego staruszka. Zapomniałam... Między czasie dałam komórkę Bali, bo oczywiście w swoim płaszczyku kieszonki nie miałam. [ A jak ja trzymam komórę to samoczynnie się nią bawię i zawsze wypada mi z rąk.] W pośpiechu dźwonię do przyjaciółki:
-Ej, Bala...
-KOMÓRKA!
-No właśnie...
- Mogę Przyj..
-Przyjdź szybko.
[ Ah, ta telepatia ;D ]
-KOMÓRKA!
-No właśnie...
- Mogę Przyj..
-Przyjdź szybko.
[ Ah, ta telepatia ;D ]
I poszłam :)
Rok ma 365 dni.
A w życiu każdego człowieka z pewnością nadchodzi ten czas - najbardziej wyczekiwany, dobry albo zły.
Wielki dzień wzywa Tylko... żebym nie zapomniała głowy, bo bez niej ani rusz!
POWODZENIA
♥♥♥ Wpis ♥♥♥
Czy zdarzyło ci się kiedyś mieć tyle rzeczy do zrobienia, że nie wiedziałaś od czego zacząć?
Jeżeli odpowiedź brzmi : TAK ----> posłuchaj mojej rady.
Jest jedyny, niepowtarzalny , testowany przez miliony ludzi sposób na tego typu problemy.
Przed przeczytaniem mojej rady przygotuj :
1. Podusię
2.Misia, bo nigdy nie wiadomo co czyha nad twoją głową :)
Rada jest następująca :
Idź spać :) - pozytywny efekt gwarantowany!!!
Nie czekaj i powiedź swoim obowiązkom ,,Dobranoc''
Trzymam za ciebie kciuki - z pewnością ci się uda :)
Zobacz!!! Oni już śpią :)
A ty? ☺☻☺☻☺
A ty? ☺☻☺☻☺
Tagi:
Wpis specjalny
♥♥♥ Rozdział 9 ♥♥♥
Przeklęty poniedziałek
Dlaczego uważam je za ,,przeklęte'' ?
Mądre pytanie - otóż one rozpoczynają to co nie lubię.
Tak! Twoje podejrzenia są słuszne ... to szkoła.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Jednak przerwy - bezcenne wspomnienia.
Jak zwykle rozsiadłam się z Balą na ławeczce.
Zajadaliśmy kanapki z hochland xD
Potem poraz kolejny telepatia nas dopadła. Czasem obawiam się, że Bala odgadnie moje myśli i ... nawet nie trzeba będzie wysilać się nad dobraniem odpowiednich słów... To bardzo korzystne!
Hm... może kiedyś do tego dojdzie.
Tylko siedzieć na ławeczce i czekać. :)
Zważywszy na wspaniałą pogotę - aż żal przegapić! Wybrałam się z Balą na spacer do... uhuhu na miasto.
Byłam z resztą jak zwykle - zabawnie xD
To są takie momenty, z których jedynie my się możemy śmiać, bo... jeżeli spotkałbyś nas na ulicy przewiduję, iż powiedziałbyś coś podobnego :
- ...... o.O
Widzisz - zupełnie nic?
I to jest piękne!
Tagi:
Miasto szaleństwa
♥♥♥ Rozdział 8 ♥♥♥
Minął Miesiąc
Poranny budzik wzywa do domu. Jak zwykle wylądował na podłodze. Potem no nic... trzeba jakoś otrząsnąć się z pięknego snu i pożegnać cieplutką kołderkę, która aż prosi się, żeby się do niej przytulić...
Nie... nie mam serca jej odmówić. Znów wskakuję do niej i oczywiście prawie bym się spóźniła do szkoły, ale warto było. Polecam! ;D
Fizyka
Uwaga moi drodzy! To są Bla...Bla...Bla >dzwonek<
O! Jak szybko :)
Przerwa
Idziemy z Balą na naszą ,,ukochaną'' ławeczkę. Siedzimy...siedzimy... zajadamy kanapeczki, a po chwili Bala do mnie:
-Co to? Ale ładnie pachnie...
-A... ,Hochland'' Nowa odmiana xD
Potem Bala opowiada mi pewną historię. Nie powiem... jest zakakująco - dziwno - głupio - śmieszna. Lubię takie połączenie, a więc uważnie słucham co mówi.
J.Polski
........................................................................................................................
I te inne xD
Straciłam zasięg z życiem prze te ,,wpajanie'' wiedzy.
Idę szybko przebrać się w kurtkę ... czapkę i podchodzę do szafki Bali. O! zderzenie :D
i jak to my w tym samym czasie mówimy:
- Telepatia
Wracamy do domku.
Jak zwykle wchodzę później na kompa.
Patrzę, a tu...
Bala wysłała mi nietypową wiadomość.
-,,Awaria w domu. Kot zjadł kanapę. Przyjdź szybko, bo arbuz stygnie''
Przez chwilę stałam osłupiała i nawet przestałam myśleć
co - w moim przypadku jest absurdalne. Później dopiero odzyskałam kontakt z rzeczywistością :
Jaki arbuz? A ta kanapa?! I kot miałby ją niby połknąć?
Hm... ten ,,kotek'' musi być chyba raczej lwem.
No, ale nic... zmierza do domu Baluni :>
Pukam : stuk-stuk xD
Otworzyła Bala i mówi :
- Hej Lejla! Co tu robisz? - zapytała uprzejmie
- No jak to?! Przecież podobno macie awarię w domu i kot jest w trakcie pożerania mebli... -odpowiedziałam baaardzo szybko i z lekkim przerażeniem.
-Heh... No co ty! Uwierzyłaś w tą wiadomość? - zaczęła się śmiać.
-Przegrałam zakład z wielbicielką zwierząt i musiałam do kogoś wysłać taką wiadomość. Ale miło, że wpadłaś. - dodała
-Uff... to dobrze! Już myślałam, że kot wam zjadł tą kanapę... -odetchnęłam z ulgą.
-Oooo... a co do tej kanapy… - zaczęła mówić, ale jej przerwałam.
- Co??? Nie zjadł wam kanapy, co nie? -zaczęłam się niepokoić.
-Owszem, nie zrobił tego, ale ...
Z resztą sama spójrz! Spodobało mu się tam :)
♥♥♥ Rozdział 8 ♥♥♥
Godzina 9.00
Wstaję dzisiaj wyjątkowo wesoło.
Przez jakiś czas wypatrywałam się w okno, co też porabia mój podopieczny. Heh... próbuje złapać powietrze.
Powodzenia! :D
Potem ktoś do mnie dzwoni...
-Halo, kto tam?
-Cześć - to tylko ja. Co tam u ciebie? Jak w szkole?
-Hm... niezbyt przyjemnie ;( Dużo nauki, ale ,,jakoś'' daję radę. A u ciebie Seba?
-Heh... powiedzmy, że w normie :>
-Możliwe, że niedługo się odwiedzę
-Super.
[...] I gadaliśmy tak przez godzinę
========================================================================================================================
Myślę, że jestem zobowiązana powiadomić was jak potoczyły się losy między mną, a Balą. A więc... wytłumaczyliśmy sobie parę spraw i jest w porządku. Więcej nie powiem! >dyskrecja<
========================================================================================================================
Potem wybrałam się na miasto. Po drodze słucham muzyki. Jest miło. Podchodzę do jakiegoś sklepu. Kupuję sobie kosmetyki. Z zadowoloną miną wracam do domu. Przechodzę przez pasy. Nagle słyszę jakiś szum, świst - dosłownie przez sekundę. Pomyślałam sobie, że to pewnie nic takiego, ale jednak odwróciłam się i...
Nie mogłam oddychać. Serce mi stanęło. Przestałam słyszeć muzykę. Jedynie po twarzy spływały mi łzy. Na środku ulicy zauważyłam dziewczynkę. Nagle zbiegł się tłum, karetka... Chaos, krzyki ...
Po jakimś czasie wszyscy już poszli, a ja stałam na tym samym miejscu z zamkniętymi oczami. Bałam się ich otworzyć.
Teraz chciałabym, żeby to był tylko zły sen.
Ale nim nie jest...
Tagi:
Zamknięte oczy
♥♥♥ Rozdział 8 ♥♥♥
Wracam do domu. Z pewnością będę tęsknić za tym miejscem, ale czas się pożegnać. :(
========================================================================================================
Dotarłam! Pierwszą rzecz, którą zrobiłam po powrocie to nicnierobienie. I wiesz.... nicnierobienie zawiera większość mojego czasu i wcale mnie to nie męczy. :)
Minęły 4 dni
Poszłam odwiedzić Balę. Pomyślałam sobie, że pewnie jej się nudzi, a więc moja obecność może w pewnym małym, prawie niewidzialnym stopniu ją ucieszyć.
Pukam do drzwi i... Jednak się myliłam - Jest już zajęta.
Widzę obok niej Rozalie. Jednak nalegała:
-Ej... Na pewno nie wpadniesz do nas?
-Dzięki, ale ... głupio wyszło, bo przypomniałam sobie, że muszę dzisiaj jeszcze gdzieś wyjść.
Była to wymówka. Nie chciałam sprawić jej przykrości, ale nie lubię słuchać o Rozalii i głupio się śmiać co one mówią - jakby to było dla mnie zabawne. Nie rozumiem przyjaźni pomiędzy nimi! Raz Bala skarży mi się, że Rozalia coś jej zrobiła. Już planuję zemstę na nią... > zawsze tego jej odmawiam<
Gdy przed oczami widzę, że świetnie się dogadują... Jak gdyby nigdy nic! Uśmiechnięte i zadowolone. Z początku... na prawdę nie lubiłam Rozalii. Potem próbowałam to zmienić i udało się - Polubiłam ją! A tu… Bala jest naburmuszona, że z nią rozmawiam. To co ja mam zrobić w tej sytuacji? Może w ogóle się do niej nie odzywać?! Tylko słuchać jak to one fantastycznie się bawią beze mnie. To przygnębiające...Nie zawsze tak było. Kiedyś miałam inną kumpelę. Jednak nie akceptowała przyjaźni pomiędzy mną a Balą... Teraz ją rozumiem. Jakoś tak wyszło, że więcej czasu spędzałam z Balą i... Zenda uznała, że już podjęłam wybór. Ale czy tak rzeczywiście było? Sama nie wiem... Czasu nie cofnę i prawdopodobnie postąpiłabym tak samo. Nie żałuję.
Czytam jej blooga. Bardzo lubiłam jej opowiadania, ale teraz...
,,Już nie wiem, co mam robić,
Ona znów wolała inną.''
Ona znów wolała inną.''
Co??? Kogo??? Czuję się zraniona.... ;(
,,Obraża się o byle co,
I to ja jestem winna''
I to ja jestem winna''
Nie pamiętam naszej ostatniej kłótni. Robię wszystko, aby to tego nie dopuścić. Teraz ja się pytam : O co chodzi?
Zapewniała mnie, że to tylko wytwór jej wyobraźni, ale ja jestem przekonana, że to coś więcej. Dlaczego nie może ze mną szczerze porozmawiać...
Tagi:
Czas powagi
♥♥♥ Rozdział 7 ♥♥♥
Znów wyruszyłam z Balą na miasto. Tym razem zamierzałyśmy sobie kupić jakieś pamiątki. Nagle ktoś do nas przychodzi. o.O Justin Bieber???
Nie no... żartuję xD
To Majka. Niezbyt za nią przepadamy, a ona ma mnóstwo problemów - i my ,,niby'' mam dać jej rady.
Ale... błagam MY?
Wzrokiem szykujemy plan wycieczki. Bala kiwa głową w lewo. Patrzę... i napis ,,Najlepsze ciastka na świecie''
Hm.... >chwila zastanowienia<
Czyżby miała ochotę na ciacho?
Podaję jej wzrokiem słowo : Nie
A ona pokazuje język...
Potem się śmieje...
Myślę sobie - koniec stania w miejscu. Idziemy przed siebie... trochę szybciej...szybciej... Biegniemy!
I już uroczej Maji nie widać.
Wkraczamy do jakiegoś sklepu. Bala wybrała sobie szkatułkę z delfinami, a ja ... naszyjnik. No co? Dwa w jednym = pamiątka i biżuteria :)
Wracamy do domu znów plażą. Nagle... deszcz pada! Bala zaproponowała, żeby zwiewać gdzie pieprz rośnie, bo zaraz się rozchorujemy. Ale ja jej na to:
-No co ty! Zobacz jakie potężne fale na morzu... Chcesz stracić taki widok?
-Przecież mówię! ;p
Poszła sama do domu. Ja zostałam i podziwiałam... niezwykłe fale.
☺☻☺☻☺ Rozdział 8 - już wkrótce ☺☻☺☻☺
Tagi:
Chwila samotności
♥♥♥ Rozdział 6 ♥♥♥
Wstałam z łóżka i stanowczo stwierdziłam, że mam dzisiaj ochotę na rybę, a że byłam nad morzem - smaczniejszych rybek znaleźć nie można. Szybko się ubrałam i czmychnęłam na miasto. Zamówiłam dorsza. Usiadłam na krzesełku. Zaczęłam się delektować. Akurat w tym momencie, gdy ość utknęła mi w gardle i myślałam, że się zaduszę... ktoś mnie zaczął klepać po plecach. Odwróciłam się i chciałam temu ,,ktosiowi'' podziękować. Bo co jak co, ale się należało! Patrzę, a tu...
-Hej Lejla! Jak tam rybka? Smaczne kości? -zaśmiał się
Zamiast mu podziękować...
Z oburzeniem krzyknęłam
-To ty?!!!
-T...ak -zaczął się wahać
Tak... Teraz to pewnie sobie pomyśli, że umiem o siebie zadbać. Wprost cudownie! Mimo to odważyłam się i bardzo markotnie odpowiedziałam.
-Cóż... dziękuję za tamto
-E... dzień jak co dzień, co nie? -mruknął okiem
-Tak... jakby -uśmiechnęłam się
Potem się dosiadł do mojego stoliku. Zaczęłam zajadać frytki... Przynajmniej nimi się nie uduszę. Chyba...
-Wiesz... W sumie to nie mówiłeś mi jak się nazywasz. -zaczęłam pogawędkę.
-Jestem Seba
-A ja jestem... -przerwał mi
-Lejla, wiem -dokończył
Wróciłam do domu. Położyłam się na łóżeczku i rozmyślałam.... całą noc. Może nie jest taki zły za jakiego go uważałam?
Może...
☺☻☺☻☺ Rozdział 7 - już wkrótce ☺☻☺☻☺
Tagi:
Pech czy szczęście?
♥♥♥ Rozdział 5 ♥♥♥
Tym razem chciałam spędzić dzień z Balą i zwiedzić miasto. Dostawałam wiadmości od niego... Ale ,,grzecznie'' odpisywałam, że jutro dam mu znać.
Przyszła Bala, ale.... ona jest punktualna! A ja jeszcze w proszku. No nic w 2min zdążyłam się ubrać.
Otwieram drzwi
-Hej Lejla! Jesteś gotowa?
-Tak, jasne. - odpowiedziałam
-To ....ruszamy!
Potem kupiliśmy sobie gofry. Nagle jakiś sklep z ubraniami. Eee.... co tam! My zajadaliśmy jeszcze gofry. Bala mnie jednak namówiła. Przymierzyła fioletową spódniczkę.
-I jak? Ładna?
-Myślę, że tak...
-Ok, to kupuję. A ty?
-Co ja? - zapytałam trochę przestraszona
-No... nic sobie nie wybierzesz? -zapytała
-Raczej nie -odpowiedziałam stanowczo
-Proszę!
Gdy to mówiła zrobiła pieskie oczy. I mnie namówiła... Z resztą jak zawsze!
-Zobacz! Ta sukienka powinna ci się spodobać. -wykrzyknęła radośnie Bala
-No dobra... przymierzę
-Idealna dla ciebie! Czarno-niebieksa -powiedziała z zachwytem przyjaciółka
-Sama nie wiem...
W tym momencie przyszedł sms. No nic... Otwieram.
,,Pięknie wyglądasz''
I od kogo? No oczywiście, że od niego. Potem w myślach się zastanowiałam czy ma przy sobie lornetkę. Hm...
-To co kupujesz? - zapytała
-W sumie... Tak -uśmiechnęłam się
Wracamy plażą. Nie mogłam się oprzeć! Plusnęłam wodą...Ups
Bala dostała, ale nie martwcie się - oddała i to całkiem porządnie.
☺☻☺☻☺ Rozdział 6 - już wkrótce ☺☻☺☻☺
Tagi:
Dzień Wolności
♥♥♥ Rozdział 4 ♥♥♥
Próbuję jakoś zasnąć, ale dzisiejszy wypadek nie dawał mi spokoju. W końcu nie miałam wyjścia. Wypiłam Mega- mocną herbatę i usnęłam. Amen
Następny dzień
Wstałam i straaaaaasznie bolała mnie głowa. Rzeczywiście ta herbatka dała mi kopa. Ubieram się, myję zęby.... Gdy nagle słyszę czyjeś gwizdanie. Zerkam kto to. No nie! On chyba mnie prześladuje. Potem zdałam sobie sprawę, że nie znam nawet jego imienia. Ponowne gwizdanie... Głowa mi pęka, a tamtemu się jeszcze gwizdać zachciało. Idę do niego - nie ma innego wyjścia.
-Lejla! W końcu przyszłaś... Czekam od dwóch godzin na Ciebie.
No świetnie! To jednak za ból głowy nie tylko przyczyniła się herbatka.
-Po co? - zapytałam nadzwyczaj spokojnie
-A... tak! Nie miałem co robić. -odpowiedział beztrosko
-Czyli... - mówiłam nadal spokojnie
-Trąbisz mi tak nad uchem, bo ci się nudziło?! - wybuchnęłam złością
-Yyyy....
W tym momencie zrobił tą swoją głupią minkę. Gdy on szukał w głowie wytłumaczenia - ja wybierałam sobie miejsce, w którym mu przyfasolę.
-Idziesz przejść się na plażę?
-Świetny pomysł! -odparłam
Haha... nikt nawet nie będzie widział! Wrzucę jego zwłoki do morza. :D
-Muszę z Tobą o czymś porozmawiać - powiedział już całkiem poważnie
-O czym? -zapytałam zaciekawiona
-Wiesz... jak powiedzieć dziewczynie, że ją lubisz?
-No sama nie wiem! Może tak: Lubię Cię???
To takie proste. Przez chwilę patrzyłam na niego i .... co??? Jak ja mogłam na niego patrzeć?!
-Lejlo, a więc...
Teraz zaczęłam się martwić - wyglądał jakby się krztusił. Wiem, że w moim myślach zaplanowałam już jego śmierć, ale nie sądziłam, że do tego dojdzie. Potem z wytrzeszczonymi oczami patrzyłam na niego: Jednocześnie ze strachem - czy przeżyje? a po drugie - co on chce powiedzieć?
-Lejlo, a więc... - powtórzył
Lubię Cię!
To było dziwne! Bo po tych słowach pojawiła się zebra. Co zebra może robić na plaży?!
-Ja też cię lubię
Co??? Ja to powiedziałam?! Nie..,
Potem złapał mnie za rękę. I co jest najgorsze??? Ja się nie sprzeciwiłam... Jak to możliwe?! Nie panuję nad sobą!
Co się dzieje?!
Zaczęłam krzyczeć: NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Potem znalazłam się w moim pokoju. Ocknęłam się i zobaczyłam Balę.
-Lejla! Wszystko w porządku? Okropnie krzyczałaś przez sen
-Sen? Bala!!! Jaki sen?
-Jeszcze jest noc. Bardzo krzyczałaś, więc postanowiłam cię obudzić.
-Czyli chcesz mi powiedzieć, że ja i tamten ,,koleś'' nie trzymaliśmy się za rękę?
-Jaką rękę? Ty byś go nigdy w życiu nie dotknęła.
Moje dalsze losy
Przez pół dnia straciłam kontakt ze światem. Byłam taaaaaaaaak bardzo szczęśliwa, że to był tylko durny sen.
Uff... jaka ulga!
Uff... jaka ulga!
☺☻☺☻☺ Rozdział 5 - już wkrótce ☺☻☺☻☺
Tagi:
Herbata...
♥♥♥ Rozdział 3 ♥♥♥
Słyszę budzik!!! Chciałam delikatnie go wyłączyć,ale... moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Zegarek wylądował roztrzaskany na podłodze. Mija godzina. Znowu jakiś dźwięk planuje mi popsuć poranek. Tym razem to telefon. Ignoruję go i idę spać. Komórka nie daje za wygraną. Dostałam Sms-ka. Otwieram...
-Lejla, gdzie jesteś? Czekamy na ciebie.
Potem 5 min. leżę w zastanowieniu. Kto na mnie czeka?! Potem...olśnienie! Kurczę,przecież wczoraj zobowiązowałam się do gry w siatkówkę... Znowu on! To przez niego nastawiłam budzik. A planowałam dzisiaj przespać cały dzień...To taki hojny cel!
No nic... muszę! Poszłam szybko w coś się ubrać i ruszyłam na plażę. Zauważyłam go...
-Cześć! -wykrzyknął radośnie
-Siema... - powiedziałam wkurzona i rzuciłam mu nikczeme spojrzenie.
Zapeszył się... i dobrze! O to chodziło. Nie mam zamiaru się z nim ,,kolegować''. On chyba nie ma pojęcia co ja zamierzam mu wyrządzić. Hah... to lepiej!
Zaczynamy grać. Akcja jak dla mnie nudna. Nagle piłka leci w moją stronę - oczywiście chciałam odbić i to nie byle jak, ale w kierunku wczorajszego zamachowca. Niestety potknęłam się o jakiś głupi kamyk i...bam! Zamiast dać kolesiowi nauczkę... Wtopa dnia. Wylądowałam na nim. Kurde! Jeszcze sobie coś pomyśli...
☺☻☺☻☺ Rozdział 4 - już wkrótce ☺☻☺☻☺
Tagi:
Nędzny kamień
♥♥♥ Rozdział 2 ♥♥♥
Wakacje - nareszcie!!! (amen)
Znajduję się teraz na plaży. Słyszę szum morza. Słońce otula promieniami. Czuję się wspaniele. Wprost idealnie! Nagle... dostałam piłką w głowę. Pomyślałam sobie, że zaraz gościa uduszę!
-E... ty! Może byś tak z łaski swojej mnie przeprosił za walnięcie piłką centralnie w GŁOWĘ?!
- y.. Sory -wyjąkał
-Nie słyszałam! -zaczęłam z nim dyskutować
Fcet przybliżył się do mnie. Myślałam, że go zaraz walnę. Bo przecież był blisko to zbytnio nie musiałabym się wysilać. Gdy nagle...
-Czy zechciałabyś mi wybaczyć ten niefortunny wypadek?
Kurdę - przeprosił, a miałam taką ochotę kogoś uderzyć.
-Dobra, niech ci będzie.
Teraz potrzebowałam świętego spokoju. Chciałam znów powrócić do mojej bajki. Ale cień tego chłopaka mi przeszkadzał. Przecież powinnien już sobie pójść! Ile można czekać?!
-Jak masz na imię?
-Lejla.
-Masz na jutro jakieś plany? -zapytał
-Nieee...
-A ... może pograłabyś jutro ze mną i moją paczką w siatkę?
Zaniemówiłam. Potem próbowałam to sobie wytłumaczyć: Byłam bezczelna wobec niego, a nawet w myślach mu groziłam. A on teraz wyjeżdża mi z takim tekstem?
Myślę sobie : Po moim trupie! Ale mój genialny mózg stworzył sobie nową ideę.
-Tak, jasne.
Odszedł, a ja zarechotałam złowieszczo. Chłoptasiowi się dostanie... Zemsta bywa słodka .
☺☻☺☻☺ Ciąg dalszy nastąpi ☺☻☺☻☺
Wakacje - nareszcie!!! (amen)
Znajduję się teraz na plaży. Słyszę szum morza. Słońce otula promieniami. Czuję się wspaniele. Wprost idealnie! Nagle... dostałam piłką w głowę. Pomyślałam sobie, że zaraz gościa uduszę!
-E... ty! Może byś tak z łaski swojej mnie przeprosił za walnięcie piłką centralnie w GŁOWĘ?!
- y.. Sory -wyjąkał
-Nie słyszałam! -zaczęłam z nim dyskutować
Fcet przybliżył się do mnie. Myślałam, że go zaraz walnę. Bo przecież był blisko to zbytnio nie musiałabym się wysilać. Gdy nagle...
-Czy zechciałabyś mi wybaczyć ten niefortunny wypadek?
Kurdę - przeprosił, a miałam taką ochotę kogoś uderzyć.
-Dobra, niech ci będzie.
Teraz potrzebowałam świętego spokoju. Chciałam znów powrócić do mojej bajki. Ale cień tego chłopaka mi przeszkadzał. Przecież powinnien już sobie pójść! Ile można czekać?!
-Jak masz na imię?
-Lejla.
-Masz na jutro jakieś plany? -zapytał
-Nieee...
-A ... może pograłabyś jutro ze mną i moją paczką w siatkę?
Zaniemówiłam. Potem próbowałam to sobie wytłumaczyć: Byłam bezczelna wobec niego, a nawet w myślach mu groziłam. A on teraz wyjeżdża mi z takim tekstem?
Myślę sobie : Po moim trupie! Ale mój genialny mózg stworzył sobie nową ideę.
-Tak, jasne.
Odszedł, a ja zarechotałam złowieszczo. Chłoptasiowi się dostanie... Zemsta bywa słodka .
☺☻☺☻☺ Ciąg dalszy nastąpi ☺☻☺☻☺
Tagi:
Holiday

![2876040_czerwien-rubinu[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/289163/default/2876040_czerwien-rubinu%5B1%5D.jpg)
![serce-dlonie[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/285715/default/serce-dlonie%5B1%5D.jpg)
![53204_iran_kashan[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/285266/default/53204_iran_kashan%5B1%5D.jpg)
![57143[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/285028/default/57143%5B1%5D.jpg)
![śmiech-zdjęcia-krowa-nb17727[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/284690/default/%C5%9Bmiech-zdj%C4%99cia-krowa-nb17727%5B1%5D.jpg)
![Woman[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/284416/default/Woman%5B1%5D.jpg)

![spiacy_kot[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/283366/default/spiacy_kot%5B1%5D.jpg)
![spiacy-holenderski-plochacz-kooikerhondje[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/283365/default/spiacy-holenderski-plochacz-kooikerhondje%5B1%5D.jpg)
![z8737241X[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/283364/default/z8737241X%5B1%5D.jpg)
![miasto[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/283159/default/miasto%5B1%5D.jpg)
![765944[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/280926/default/765944%5B1%5D.jpg)
![765781[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/280922/default/765781%5B1%5D.jpg)

![1310922835_74249_1326435260814_1828907003_644071_6156772_n[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/278741/default/1310922835_74249_1326435260814_1828907003_644071_6156772_n%5B1%5D.jpg)
![smutna-dziewczyna-opiera-sie-poduszke.gif[1].jpg](http://www.bloblo.pl/image/278082/default/smutna-dziewczyna-opiera-sie-poduszke.gif%5B1%5D.jpg)


